W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawiającymi się tematami w medialnej agendzie są energetyka, Odnawialne Źródła Energii (OZE) czy transformacja energetyczna. I choć większość z nas pewnie zakodowała to w swojej świadomości i potrafi rozwinąć skrót OZE czy mniej więcej wyjaśnić, z czym wiąże się zamrażanie cen energii, to jednak hasło „transformacja energetyczna” nie jest już takie oczywiste. Przejście z pozyskiwania prądu ze źródeł kopalnianych na rzecz energii wiatrowej, słonecznej czy wodnej – pewnie, ale w jaki sposób, dlaczego i po co?
W zeszłym tygodniu pisaliśmy o inteligentnej sieci energetycznej Smart Grid, dzięki której społeczeństwo energoholików ma swój prąd pod kontrolą. To zagadnienie ściśle wiąże się z tematem dzisiejszego artykułu, a więc Smart Home. Czym tak właściwie jest ten inteligentny dom i w jaki sposób łączy się z systemem Smart Grid?
Smart Grid, czyli inteligentna sieć energetyczna to rozwiązanie, które wraz ze wzrostami udziału OZE w rynku energetycznym będzie zyskiwać na popularności. Czym tak naprawdę jest Smart Grid i dlaczego warto się na niego zdecydować w swoim domu czy mieszkaniu?
W ostatnich dniach nie milkną echa prezydenckiego weta wobec tzw. „ustawy wiatrakowej”. W sieci pojawia się wiele emocjonalnych materiałów, bazujących na straszeniu społeczeństwa wyższymi cenami energii, stawiającymi znak równości między wiatrakami i zamrażaniem cen energii (choć to zupełnie dwie różne kwestie), czy wzajemnym przerzucaniu się winą. O co więc tak naprawdę chodzi z tymi wiatrakami? W tym artykule znajdą Państwo merytoryczne omówienie tego tematu.
W 2024 roku zużycie węgla kamiennego w Polsce wyniosło około 48 milionów ton – statystycznie na każdego Polaka przypadła więc ponad tona. W przeciwieństwie do energii słonecznej, wietrznej czy wodnej złoża węgla nie są odnawialne i prędzej czy później muszą się wyczerpać. Powstaje w tym miejscu pytanie – prędzej czy później?