Bez instynktu samozachowawczego nie unikniesz blackoutu
W ostatnim czasie sporo piszemy o instynkcie samozachowawczym, ponieważ w sprawach związanych z bezpieczeństwem energetycznym i korzystaniem z energii ewidentnie go brakuje naszemu społeczeństwu energoholików. Jednym z zagrożeń, z którym coraz częściej muszą zmagać się Polacy, jest blackout, a więc przerwa w dostawie prądu?
Czym jest blackout i skąd się bierze?
Blackout to nagła, rozległa przerwa w dostawie prądu, która obejmuje duży obszar (miasto, region, a czasem nawet cały kraj). Nie chodzi o chwilowe „mrugnięcie światła”, tylko o poważne uszkodzenie systemu energetycznego. Najczęściej jest on spowodowany awariami sieci przesyłowych lub elektrowni, trudnymi warunkami pogodowymi (wichury, mróz, upały), przeciążeniami systemu (np. występujące okresowo ogromne zużycia energii), błędami ludzkimi czy technicznymi, a także cyberatakami oraz sabotażem. Jakie są jego skutki? M.in.: brak światła, ogrzewania czy internetu, wyłączenie z użytku bankomatów, sygnalizacji świetlnej, stacji benzynowych czy sklepów (nie działają płatności kartą, gotówka też zresztą nie pomoże, bo kasy są wówczas bezużyteczne), kłopoty w transporcie, a nawet kompletny chaos organizacyjny połączony z zaniepokojeniem czy wręcz paniką społeczną – wszak niedziałające komputery, telewizory, lodówki, kuchenki, płyty indukcyjne, czajniki, a nawet oświetlenie prowadzą do paraliżu energetycznego. Trwa on z reguły od kilkunastu minut do nawet kilku-kilkunastu dni (w zeszłym roku opisywaliśmy, jak takie wielogodzinne awarie wpływały na życie mieszkańców Czech czy Półwyspu Iberyjskiego). Problemy mogą dotknąć nawet instytucji kryzysowych, takich jak choćby szpitale, które wykazują się instynktem samozachowawczym i dbają o zdrowie i życie swoich pacjentów, ale o tym w dalszej części artykułu.
W niektórych miejscach blackout to codzienność
Przyczyny blackoutu w Czechach oraz Portugalii i Hiszpanii wyjaśnialiśmy we wspomnianych publikacjach – były one spowodowane błędami ludzkimi i awariami. Są jednak miejsca, w których permanentny brak prądu jest na porządku dziennym. Wbrew pozorom nie trzeba daleko szukać, nie chodzi tu o kraje Trzeciego Świata, a o naszych wschodnich sąsiadów, a więc Ukraińców. Eskalacja rosyjskich ataków i mroźna zima doprowadziły do poważnych przerw w dostawie prądu w wielu miastach, w tym w Kijowie, Czernihowie i innych regionach. W samym Kijowie setki tysięcy mieszkańców straciły zarówno elektryczność, jak i ogrzewanie, musząc radzić sobie z blackoutem w ekstremalnych warunkach i kilkunastostopniowym mrozie. Wojna i mrozy często wywołują nagłe wyłączenia prądu albo przerwy zaplanowane przez operatorów sieci, przez co Ukraińcy przez długie godziny pozostają bez prądu.
W Polsce oczywiście jak na razie żyjemy codziennością i nie musimy martwić się militarnymi atakami innych państw. Przejawy instynktu samozachowawczego zaczynają jednak dawać o sobie znać. Od kilkunastu miesięcy intensywnie postępuje proces odnawiania i inwentaryzacji schronów oraz miejsc ukrycia. W ramach rządowego programu OLiOC na lata 2025-2026 przeznaczono na ten cel blisko 5 miliardów złotych. Modernizacja obejmuje wymianę systemów filtrowentylacyjnych, drzwi i instalacji w schronach z czasów PRL. Obecnie prawo nakłada wymogi schronowe dla nowych budynków, a właściciele mogą otrzymać do stu procent dotacji na remonty. W ostatnim czasie do polskich gospodarstw domowych zaczęły drogą pocztową trafiać rządowe poradniki bezpieczeństwa – jak zachowywać się w sytuacjach kryzysowych. Problem w tym, że instynkt samozachowawczy wciąż nie odnosi się do bezpieczeństwa i niezależności energetycznej Polaków, którzy w przypadku blackoutu wywołanego atakiem cybernetycznym czy militarnym na elektrownie pozostaną bezradni i zdani na samych siebie. Czy można temu jakoś zaradzić?
Instynkt samozachowawczy receptą na blackout
Odpowiedź na powyższe pytanie jest pozytywna – tak, można temu zaradzić poprzez zakup magazynu energii. W taki sprzęt (oraz generatory energii) wyposażone są wspomniane już wcześniej szpitale. Dlaczego magazyny energii są korzystniejszym rozwiązaniem? Co prawda nie wytwarzają one prądu samodzielnie, ale nie generują spalin ani hałasu i nie trzeba ich zasilać drogim paliwem, którego ponadto w sytuacji kryzysowej najzwyczajniej w świecie się nie zakupi (a przechowywanie w domu jego większych ilości jest zwyczajnie niebezpieczne). Obsługa magazynów energii jest również bardzo prosta – w przeciwieństwie do generatorów nie wymagają one specjalistycznego serwisu (w sytuacji kryzysowej po prostu zaczynają działać) oraz uruchamiają się natychmiastowo, nie potrzebują czasu na rozruch.
Bez instynktu samozachowawczego nie tylko będziemy jak nierozsądne panny z przypowieści z Ewangelii według św. Mateusza o pannach roztropnych i nierozsądnych, ale także wciąż będziemy płacić coraz to wyższe rachunki za prąd. Z jednej strony trzeba być przygotowanym na nadejście niespodziewanego (nigdy nie znamy dnia ani godziny – przezorny zawsze ubezpieczony), z drugiej, o czym pisaliśmy przed dwoma tygodniami, wpadliśmy w rutynę korzystania z taryfy stałej G11, bez względu na to, że staje się to coraz mniej opłacalne. Rozwiązaniem są taryfy dynamiczne, które w połączeniu z magazynami energii pozwalają na ładowanie urządzenia, gdy ceny prądu są niskie i wykorzystywanie energii, gdy są wysokie.
Rutyna sprzyja blackoutom
W ostatnim czasie pisaliśmy również o niekorzystnym wpływie rutyny na życie Polaków. Oddziałuje ona negatywnie nie tylko na codzienne życie, ale również na sytuacje kryzysowe, takie jak blackout. W związku z narastającą destabilizacją energetyczną, wynikającą z wielu czynników (m.in. sytuacja geopolityczna, rozchwiane warunki atmosferyczne, przeciążenia energetyczne i coraz częstsze wyłączenia coraz to bardziej wyeksploatowanych bloków węglowych), na przestrzeni kilku lat z incydentalnych i lokalnych zjawisk mogą przekształcić się w realny i powszechny problem.
Jeżeli, jako społeczeństwo energoholików, nie zmienimy swoich przyzwyczajeń i nie zaczniemy odbudowywać naszego instynktu samozachowawczego, to blackout będzie problemem, z którym nie będziemy potrafili sobie poradzić, na który nie będziemy przygotowani. Wiele zależy od nas i od tego, czy świadomość konieczności zmiany wygra z rutyną i lenistwem – komfort i bezpieczeństwo energetyczne samo do nas nie przyjdą, trzeba po nie sięgnąć. My, jako SMEN.pl, dajemy Państwu ku temu wszelkie narzędzia i wiedzę w kwestii transformacji energetycznej.
Z produktami od SMEN.pl blackout nie będzie Ci straszny
W myśl instynktu samozachowawczego, jako SMEN.pl jesteśmy przygotowani na różne rozwiązania. Proponujemy Państwu kilka rodzajów magazynów energii: domowe, balkonowe/uniwersalne i przenośne oraz akcesoria do tychże urządzeń, w tym nowości od firmy Jackery. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z naszą promocyjną ofertą – znajdą ją Państwo w zakładce „Nasze produkty”.
Zachęcamy do kontaktu z nami za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie internetowej lub poprzez maila: zapytania@smen.pl. Pomożemy w doborze magazynu energii i doradzimy, w jaki sposób można go najbardziej efektywnie wykorzystać, żeby zmaksymalizować oszczędności. Postaramy się również wyjaśnić wszelkie wątpliwości w kwestii magazynowania energii, a także pomożemy w optymalizacji zużycia prądu i bezpieczeństwa energetycznego w domu, firmie lub urzędzie.
