Czy możliwe jest dziś przetrwanie bez systemu?

Dodano:2026-01-04
Kategorie:Porady

Zaniki instynktu samozachowawczego w naszej cywilizacji

 

Wpływ determinizmu technologicznego na rozwój społeczny to zjawisko, które pozwala ludzkości żyć coraz wygodniej i z roku na rok zwiększać jej możliwości. Jeszcze pół wieku temu telewizja w kolorze czy posiadanie własnego samochodu były luksusem, podobnie jak jeszcze trzy dekady temu internet czy telefony komórkowe w Polsce. Obecnie to oczywistość, w wielu rodzinach jedno auto przypada na jedną osobę, odbiorniki zapewniają wysoką jakość obrazu, zbliżając się przy tym do rozmiarów rzędu stu cali, a smartfony pełnią rolę mobilnych biur. Problemem jest jednak to, że współcześnie społeczeństwo nie jest już w stanie przetrwać bez systemu.

 

Millenialsi i pokolenie Z jako społeczeństwo energoholików

W terminologii naukowej trudno o jednoznaczne wskazanie granicznych ram czasowych między pokoleniem Y (millenialsów) a pokoleniem Z. Z reguły przyjmuje się, że to pierwsze reprezentuje okres od wczesnych lat osiemdziesiątych do późnych lat dziewięćdziesiątych XX wieku, a to drugie od późnych lat dziewięćdziesiątych w górę (m.in. Michael McQueen). Omawiałem ten problem w ramach publikacji z 2019 roku (str. 125-138), proponując wówczas ramy czasowe 1982-1998 (millenialsi) i od 1999 roku w górę (pokolenie Z). Są to jednak detale i bez znaczenia, na jaki dokładnie okres wskażemy, pewne jest jedno – oba pokolenia są w pełni uzależnione od prądu i reprezentują społeczeństwo energoholików. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu przeciętny człowiek z pokoleń budowniczych czy baby boomers posiadał zestaw umiejętności, które dziś zanikły niemal całkowicie: potrafił rozpalić ogień bez zapalniczki, zdobyć wodę, zbudować schronienie, naprawić narzędzia, przechować żywność czy przewidzieć pogodę na podstawie obserwacji natury. Obecnie te czynności pokoleniom Y czy Z się nie przydają, nie są do niczego potrzebne. Czy jednak aby na pewno nie jest to tylko iluzja bezpieczeństwa?

 

Energia jako nowa forma tlenu

Energia elektryczna stała się dla współczesnego człowieka tym, czym tlen był dla biologii – warunkiem istnienia. W XXI wieku bez prądu nie ma: komunikacji, transportu, ciepłej wody, ogrzewania, żywności (łańcuch chłodniczy) czy informacji. W tej chwili dostęp do energii nie jest już tylko przejawem wygodnictwa czy ułatwiania sobie codzienności – to system podtrzymywania życia cywilizacji.

Co cechuje społeczeństwo energoholików? Przede wszystkim nieświadome zużywanie prądu i brak zrozumienia, skąd on pochodzi, ale także nieumiejętność funkcjonowania bez infrastruktury i kompletny paraliż w przypadku blackoutu, który jest zjawiskiem występującym coraz częściej (w zeszłym roku w skali krajowej czy ponadregionalnej chociażby na Półwyspie Iberyjskim i w Czechach, a w skali regionalnej i lokalnej również w Polsce). Można to porównać do sytuacji osoby uzależnionej od cukru – dopóki wszystko działa nie myśli ona o metabolizmie. Podobnie energoholik, nie zastanawia się nad źródłem energii – oczywiście dopóki jej nie brakuje, co zazwyczaj dzieje się nagle i niespodziewanie.

 

Potrzebujemy świadomości energetycznej

Determinizm technologiczny nie jest zjawiskiem złym, z którym należy walczyć (zresztą byłaby to walka z góry skazana na porażkę). Nie chodzi o to, żeby cofać się do epoki kamienia łupanego, rezygnować z technologii czy komfortu i romantyzować przeszłość. Potrzebna jest natomiast świadomość w zarządzaniu energią, której jako społeczeństwo energoholików wciąż nie mamy. Konsumujemy prąd bezgranicznie, a przecież wszystko ma swoje konsekwencje i nie chodzi tu tylko o wysokie rachunki. Przyszłość nie należy do osób zużywających najmniej energii, a do tych, które rozumieją, skąd ona pochodzi, ile kosztuje i jak ją kontrolować. Kolejne dekady będą okresem, w którym stanie się to kompetencją cywilizacyjną – ludzie, którzy zrozumieją to w nadchodzących miesiącach i w ciągu najbliższych lat opanują swoje uzależnienie energetyczne poprzez automatyczne zarządzanie jej zużyciem (systemy Smart Grid i Smart Home), pobieraniem (taryfy dynamiczne) i przechowywaniem (magazyny energii), zyskają nie tylko finansowo, ale również w kwestiach bezpieczeństwa i niezależności energetycznej.

 

Energetyczna samodzielność jako nowa umiejętność przetrwania

Podobnie jak kiedyś rozpalanie ognia, orientacja w terenie czy budowanie schronienia były umiejętnościami koniecznymi do przetrwania, tak dziś, w trzeciej dekadzie XXI wieku, niezbędne zaczynają być takie czynności, jak m.in.: świadome zarządzanie energią, reagowanie na ceny i dostępność, świadome planowanie zużycia czy posiadanie rezerw i systemów awaryjnych. Jeżeli nie podejmiemy edukacji energetycznej, to nigdy nie zrozumiemy generowanych przez nią kosztów i nie odzyskamy sprawczości. Jako społeczeństwo będziemy technologicznie zaawansowani i energetycznie bezradni – a to bardzo niebezpieczna kombinacja. Nie chodzi o to, by żyć jak nasi przodkowie – chodzi o to, by nie być od systemu głupszym niż oni.

 

Bądź niezależny energetycznie ze SMEN.pl

Mamy świadomość, że proces transformacji energetycznej i sytuacja na rynku energetycznym to dla wielu z Państwa czarna magia, dlatego wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom i oferujemy Państwu wsparcie. Zachęcamy do kontaktu z nami za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie internetowej lub poprzez maila: zapytania@smen.pl. Pomożemy w doborze magazynu energii i doradzimy, w jaki sposób można go najbardziej efektywnie wykorzystać, żeby zmaksymalizować oszczędności. Postaramy się również wyjaśnić wszelkie wątpliwości w kwestii magazynowania energii.

Jako SMEN.pl proponujemy Państwu kilka rodzajów magazynów energii: domowe, balkonowe/uniwersalne i przenośne oraz akcesoria do tychże urządzeń – bezpieczeństwo i niezależność energetyczna są na wyciągnięcie ręki. Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z naszą promocyjną ofertą – znajdą ją Państwo w zakładce „Nasze produkty”.


dr Kacper Krzeczewski

ChatGPT Image 2 sty 2026, 18_54_47